bardzo powolna pani Jadwiga
mawiała: kto chce niechaj się ściga
niech wierzy, że na mecie
czeka go samo kwiecie
ja wiem jak często czeka tam figa
blog rymowany
bardzo powolna pani Jadwiga
mawiała: kto chce niechaj się ściga
niech wierzy, że na mecie
czeka go samo kwiecie
ja wiem jak często czeka tam figa
pewna tęgawa spod Wałcza Liwia
gdy poczuła, że źle się odżywia
poprosiła: doktorze,
rady! niech pan pomoże
rzekł – od dziś, zamiast pączka, endywia
awansowali wczoraj Wacława
zdolny, porządny – normalna sprawa
gdy spytał o podwyżkę
pokazali mu fiżkę
rób, rób, muszą wystarczyć ci brawa
po kilkudziesięciu miesiącach
zamiast garnka i pokrywki
niby całkiem przypadkowo
Wacuś smażył sobie grzybki
na patelni, na oleju
rzepakowym jak należy
smażył Wacuś grzybki sobie
potknął się i łbem uderzył
o otwarte drzwi od szafki
któż do licha je zostawił?!
Wacuś? przecież grzybki smażył
ktoś się inny brzydko bawił
po kilkudziesięciu miesiącach
chyba tak jak Wacuś zrobię
po co? czemu? co właściwie?
ech, usmażę grzybki sobie
dokąd to idziesz Maksymilianie?
prosto przed siebie mój miły panie
(a potem minął drzewo
i zaraz skręcił w lewo)
z Maksem od zawsze takie skaranie
kochają wszystkie panie Emila
bo im przepięknie życie umila
wie kiedy przynieść kwiaty
przystojny i bogaty
ech, żeby nie mentalność motyla