pewnego spod Wałcza Bogusława
długo trapiła wielka obawa
czy – gdyby było trzeba
umiałby napiec chleba
sprawdził, umie, dumą się napawa
blog rymowany
pewnego spod Wałcza Bogusława
długo trapiła wielka obawa
czy – gdyby było trzeba
umiałby napiec chleba
sprawdził, umie, dumą się napawa
założyłem się raz z Joachimem
że przegra stając w konkury z mimem
stanęli na arenie
ruszyło przedstawienie…
przyznaję wygrał, puścił cyrk z dymem
co najbardziej wzrusza Mateusza?
czy blask księżyca, czy dzika grusza?
może kotki lub pieski?
morza kolor niebieski?
nie psze państwa, własny brzuch i tusza
popadł w zadumę pewien Eustachy
gdy kontemplował paryskie dachy
bo chociaż piękne takie
to „ozdobione” ptakiem
dziwne miewają czasem zapachy
nie wchodźcie w polemikę z Konstancją
jeśli nie chcecie być z elegancją
do parteru ściągnięci
wyrzuci i wyżęci
chyba, że jest to dla was atrakcją
kiedy przyjrzałem się dziś Irenie
ogromne było moje zdziwienie
choć mija za rokiem rok
to dla niej czas zwolnił krok
to czary, czy losu zapomnienie