słyszałem kiedyś pieśń o Egonie
który harował na swym zagonie
choć w każdym calu eko
jadł twaróg i pił mleko
nocą wisiał na sex telefonie
blog rymowany
słyszałem kiedyś pieśń o Egonie
który harował na swym zagonie
choć w każdym calu eko
jadł twaróg i pił mleko
nocą wisiał na sex telefonie
żal mi jest czasem Bonawentury
gdy mówią o nim – wybryk natury
że to pomyłka Boga
prawa zbyt krótka noga
ludzie! już dość! wystarczy! kultury!
nieśmiała dwudziestolatka Sara
ubolewała, że choć się stara
wyplenić swe obawy
źle idą serca sprawy
i martwi się, bo jest już taka stara
żyjesz pod wielką presją Brunonie?
trudno dorównać ci zdolnej żonie?
nie płacz i nie narzekaj
że życie ci ucieka
nikt ci nie wybrał miejsca w ogonie
biegła po parku chyżo Kalina
ja wolę biegać niż iść do kina
to jej pomysł na życie
co zdrowie znakomicie
poprawia – gdy się z nim nie przegina
czego by nie mówić o Samsonie
na pewno nie ciągnie się w ogonie
czy to wina flaszeczka
gadżet czy zabaweczka
zawsze zajmuje miejsce na tronie