mówiono kiedyś o Anatolu
który zamieszkać chciał na atolu
słabo znał się na mapie
zaufałcwanej gapie
wbrew planom wylądował w Opolu
blog rymowany
mówiono kiedyś o Anatolu
który zamieszkać chciał na atolu
słabo znał się na mapie
zaufałcwanej gapie
wbrew planom wylądował w Opolu
pewnego razu przystojny Urban
do pracy przyszedł nie całkiem ubran
nic się jednak nie stało
paniom się spodobało
że nie wszystko zasłonił mu turban
sprawdzała na ulicy Halina
czy wiedzą ludzie która godzina
choć zegarek swój miała
to co chwilę pytała
od momentu gdy pękła sprężyna
zrugała kiedyś żona Rajmunda
gdy jej nie dolał kropli burgunda
bolało, bo przy ludziach
na przyjęciu, po brudziach
szorstki jest teraz jak garść alunda
w piątek szef powiedział – panie Piotrze
kiedy do pana wreszcie to dotrze
od ósmej pracujemy
spóźnialskim dziękujemy
dotarło rzekł, a pomyślał – łotrze
odwiedzić chciałem Ireneusza
bo towarzyski jest i człek dusza
dzwonię, mówię do niego
wpadnę zaraz kolego
rzucił – pędź szybko, trawi mnie susza