z niepełną dedykacją

ja pamiętam, że ty kiedyś

to mi w złości powiedziałeś

chyba nie będziesz zaprzeczać

ponoś konsekwencje stale

 

ty spojrzałeś jakoś krzywo

głos podniosłeś, kwiatek usechł

pewnie go podlałeś octem

nie dość na twe plecy rózeg

 

jesteś inny i uparty

i nie padasz na kolana

nie chcesz się zasymilować

będzie kara co dzień z rana

 

ale gdyby ktoś zapytał

czemu ciągle tak być musi

to się zdziwię i zaprzeczę

[dedykuję wiersz …]

szkołę wybrać czas

to nieważne, że masz mleko

tam gdzie tacie rosną wąsy

wybierz, co będziesz studiował

gdzie pracował, skończ te dąsy

 

aż do czerwca pełny szlaban

żadnych zabaw tylko kucie

dziś się ważą twoje losy

czujesz w sercu jakieś kłucie?

 

analizuj aż do rana

nie śpij, bój się, drżyj, nie kwękaj

tatuś z mamą inwestują

w swoja przyszłość – więc nie pękaj

 

a wakacje tego roku

długo sobie popamiętasz

nie wyjeżdżaj, nic nie planuj

kuj na zapas, to nie męka

……

o młodości, ty wylatuj

miej fantazje i nadzieje

próbuj, buntuj się i prostuj

odrzuć bełkot, uwierz w siebie

mostek

nad urwiskiem wisi mostek

nikt po mostku nie przemyka

ale mógłby gdyby zechciał

nie chce – więc ten mostek znika

 

przepadł razem ze stromizną

co ją łączył z gór podnóżem

świat się zmienia – panta rei

nie ma ani śladu dróżek

 

nagle – co to? jest most znowu

błyszczy dumnie, bo zwodzony

dwufunkcyjny i przydatny

feniks z popiołów wskrzeszony

 

aż do kresu wyobraźni

czasem bliżej, czasem dalej

gdzie nie spojrzeć jakiś mostek

albo tylko się wydaje

czy bym umiał?

dziś pytaniem bardzo prostym

męczysz mnie – raz nie wiem który

czy bym umiał, ot tak z marszu

do brukowca zmyślać bzdury

 

że wataha siwych owiec

i baranów wpół zdziczałych

atakuje nocą ludzi

gryzie i zadaje rany

 

że konstruktor z Igrekowa

w swym garażu  na działeczce

konczy właśnie łódź budować

i chce ową pływać w beczce

 

że łączenie potraw może

opłakane miewać skutki

a procenty tak nie szkodzą

jeśli dodać szczaw do wódki

 

że indianie z wysp Bungafe

zdrowi są i długowieczni

bo nie noszą butów, ale

mają pięty jak naleśnik

 

znam odpowiedź, mógłbym owszem

nawet nie pod wpływem środków

i bez żadnych wspomagaczy

nie wiem tylko po co, kotku

oferty

drogi panie w pierwszych słowach

niech mi będzie wolno… tego

oraz także, również, owszem

kup pan, wesprzyj mnie biednego

 

jestem ja i mój dostawca

dumny mega, kilo, deko

że umiemy gwint na śrubce

zrobić turbo, ergo, eko

 

pe prezesie i zarządzie

poświećcie mi pół godziny

bym mógł wam zaprezentować

coś dla firmy i rodziny

 

o czym piszę? wciąż nie wiecie?

psst, to sekret, między nami

z nudów sięgnąłem do teczki

ze starymi ofertami