proces

najpierw słychać rytm w oddali

jakby tętent, albo rzeka

możesz czekać, możesz sprawdzić

chcesz uciekać

 

trochę później czas na słowa

cztery, osiem, dwie linijki

coś przeczuwasz, we mgle widzisz

myśli nowalijki

 

temat jak błysk się pojawia

w mgnieniu oka zrozumiały

nie masz cienia wątpliwości

wielki mały

biegłem

biegłem szybko – aż za bardzo

przyszła chwila gdy zwolniłem

rozpoznałem stare kształty

i znalazłem co zgubiłem

 

w kraju marzeń, szczęśliwości

stare rany się zgoiły

śniłem dłużej niż potrafię

wreszcie odzyskałem siły

 

coś rozmiękło, złagodniało

coś pojąłem, odpuściłem

nowy rozdział się zaczyna

jeszcze nigdy w nim nie byłem

 

tak jak w każdym dniu aż dotąd

w nienaśladowalnej chwili

tak podobnej do stu innych

jakbyśmy tu już kiedyś byli

alfabet

ampułki bułeczki cebulki deseczka

eklerki fajeczki gąbeczki haleczka

ikonki jelonki krosteczki laseczka

malinki nożyczki opaski piłeczka

robaczki sopelki trąbeczki usteczka

wafelki zapałki – ot sieczka

założenia

byłem bardzo niegdyś pewien

o słuszności założenia

oczywista oczywistość

niemal nie do obalenia

 

i głos z wnętrza mi powiedział

pytaj aż nic nie zostanie

ujrzysz sprawę w nowym świetle

no i może zmienisz zdanie

wujkom

nawarstwione wydarzenia

takie same pośród wielu

wyjątkowe w swej jednoznaczności

tyle lat

czterdzieści minut, może trochę więcej

kwiaty, ptaki, łzy, uśmiechy

dalej płynie czas

audio one

doszły mnie niedawno słuchy

(mniejsza za przyczyną czyją)

limeryki mogą sprawiać

kłopot z interpretacyją

 

by ukrócić wątpliwości

nim powstaną plotki skończyć

dziś zaczynam nagrywanie

by do tekstu je dołączyć

 

gdyby jeszcze niejasności

wykrzykniki, zapytania

lub cokolwiek Was męczyło

proszę o znak – ponaprawiam