straszne duchy

stoi na parapecie doniczka

w niej kwiatek suchy

czemu usechł

bo w kwiatku

mieszkają straszne duchy

 

gdyby kwiatka podlewać wodą

rósłby, dodawał otuchy

lecz lepiej

by był dowodem

że gdzieś tu mieszkają duchy

 

pamiętam co poniedziałek

podnosząc głowę z poduchy

by sprawdzić

czy umiera

jak umrze to wyjdą duchy

 

a gdybyś z konewki go podlał

na moje rozkazy był głuchy

pół szklanki doleję

niech zgnije

gdy padnie uwolnią się duchy

 

te duchy są wyjątkowe

demony mojej racji

im spać nie pozwalam

nie wolno!

muszę mieć argumenty

przy kolacji

tematy

nie uwierzysz co się stało

on ją wreszcie pocałował

jego żona ciągle nie wie

a te zdjęcia dobrze schował

 

taki smutek – ona chora

boję się, że to nowotwór

kuzyn Janek emigrował

biedne dzieci, jaki potwór

 

był wypadek – dom się spalił

co ja mówię, wciąż się pali

jeśli nie wiesz o czym gadać

to tematy czerp z seriali

piosenka handlowa

już zapomnieli jak dawniej było

że co potrzebne mają pod ręką

znów narzekają, znowu im mało

chcą dużo, łatwo, czysto i prędko

 

i serwis i ukłon

i uśmiech i dyg

pan klient niech żyje

niech żyje hip hip

 

i sera tak mało

któż w głowie to zmieści

że półki są puste

o ósmej trzydzieści

szyneczka nieładna

bo tłuszczyk tam ma

oj brzydko nieładnie

ten sklep z nami gra

 

i serwis i ukłon

i uśmiech i dyg

pan klient niech żyje

hip hip