łatwo niebywale

za górami jest zielono

cicho pięknie i wspaniale

tam dopiero bracie życie

płynie łatwo niebywale

 

za górami są teatry

kina, sklepy, kluby, bale

mnóstwo ludzi, gra muzyka

łatwo jest tam niebywale

 

 

a jeśli spojrzeć ze szczytu gór

to widać doskonale

że łatwo bywa i tam i tu

lecz rzadko niebywale

ostrzenie

ostrzył zęby na naiwne

na upadłe, postarzałe

że aż zzółkłe i aż suche

i na większe i na małe

 

ostrzył, chociaż mu mówili

że nie warto i że po co

a on swoje robił we dnie

robił swoje także nocą

 

zły mówicie albo łobuz?

niech najgorsze mu się ziści?

to ogrodnik ostrzył zęby

grabi przed sprzątaniem liści

sześć cztery zero trzy

powiedz – to granica

a kreskę nadepnę

pokaż niezdobyte

będzie zdobywane

wezwij autorytet

i świętą tradycję

ja posłucham serca

ominę lub złamię

 

powiedz, że nie wolno

a zapytam czemu

pokaż tych co padli

od nich chcę się uczyć

wezwij bogów kolein

utartych sprawdzonych

ja posłucham, wybiorę,

będę dalej kluczyć

neurotyczny

jest taki jeden wyraz śliczny

choć dobrze nie wiem co on znaczy

lubię go użyć gdzieś w towarzystwie

bo wtedy patrzą na mnie inaczej

 

w słowniku opis cholernie trudny

koledzy mało mi wyjaśnili

jeszcze próbuję, ale wybuchnę

wybuch i zaraz po krótkiej chwili

 

nikt mnie nie lubi, ani nie kocha

nic nie potrafię, strasznie się boję

dziś siedzę w domu, zasłaniam okna

nie cierpię ludzi, nie wiem co zrobię

 

wstyd mi okropnie, znowu to samo

od teraz będę super logiczny

i świat podbiję do poniedziałku

jest taki jeden wyraz śliczny

Barnaba

przyszła wreszcie taka chwila

kiedy miłe obowiązkiem

stało się dość uciążliwym

a nie najwspanialszym kąskiem

 

pan Barnaba był zdziwiony

choć go inni ostrzegali

ale myślał, że to zazdrość

i że tacy oni mali

 

jeśli lubię – kombinował

to na świecie żadna siła

nie obrzydzi mojej pasji

choćby i największa była

 

przegrał jednak pan Barnaba

walkowerem i do zera

choć go kochał przeogromnie

porzucił zawód kipera