sen

dojdziesz do furtki i potem w lewo

trzydzieści metrów i w prawo zwrot

miniesz przecznicę i uschłe drzewo

blaszaną wiatę i krzywy płot

 

ominiesz krzaki przeskoczysz rowek

przejdziesz przez drogę i zbiegniesz w dół

zobaczysz rzeczkę i mały domek

a przy nim lipę a pod nią stół

 

poczujesz zapach niepowtarzalny

mieszankę siana miodu i bzu

ale nie powiesz potem banalny

bo tego nigdy nie mówisz snu

świątecznie 11

skoro święta już nadeszły

(podstępnie niespodziewanie)

pora – tego – jest najwyższa

na życzliwość i cmokanie

 

cmokam więc życzliwie w dłonie

sympatyczne miłe panie

pięć przybijam wszystkim panom

żółwia młodym i tak dalej

 

życzę bardzo Wam serdecznie

aby marzenia spełniały się

by zdrowie – tego – kasa, rodzina

kariera, auto, dom itp.

 

żeby Mikołaj był przed Sylwestrem

żeby kac mały był i zabawa

żeby wesoło lecz w sumie grzecznie

to tyle życzeń kropka pozdrawiam

gdybym wiedział

a gdybym wiedział co będzie jutro

umiałbym dobrze przeżyć co dziś?

czy bym próbował zadać gwałt skutkom

by po swojemu do przodu iść?

 

i gdybym wiedział, że me wysiłki

w sumie daremne kompletnie są

czy by cieszyły mnie ich wyniki

czy bym próbował wywołać błąd?