nadąć tak powietrzem usta
by się unieść aż pod chmury
spojrzeć prosto na spraw sedno
i powrócić z samej góry
zejść pod ziemię do kopalni
jaskiń mrocznych korytarzy
by zrozumieć co ukryte
potem wszystko to rozważyć
pójść na zachód pewnym krokiem
i ze wschodu przyjść z powrotem
a po drodze słuchać ludzi
zbierać mądrość gardzić złotem
powędrować do narodzin
albo jeszcze wcześniej nawet
posmakować jak bywało
i zakończyć całą sprawę