czy bym umiał?

dziś pytaniem bardzo prostym

męczysz mnie – raz nie wiem który

czy bym umiał, ot tak z marszu

do brukowca zmyślać bzdury

 

że wataha siwych owiec

i baranów wpół zdziczałych

atakuje nocą ludzi

gryzie i zadaje rany

 

że konstruktor z Igrekowa

w swym garażu  na działeczce

konczy właśnie łódź budować

i chce ową pływać w beczce

 

że łączenie potraw może

opłakane miewać skutki

a procenty tak nie szkodzą

jeśli dodać szczaw do wódki

 

że indianie z wysp Bungafe

zdrowi są i długowieczni

bo nie noszą butów, ale

mają pięty jak naleśnik

 

znam odpowiedź, mógłbym owszem

nawet nie pod wpływem środków

i bez żadnych wspomagaczy

nie wiem tylko po co, kotku