dyżurny odkąd tylko pamiętam
to był funkcyjny, do dyspozycji
nauczyciela, nauczycielki
może nie zaraz, że był z milicji
że był z wywiadu, że skarżypyta
że najpierw śledził, potem donosił
bo każdy przecież wie, że najczęściej
tablicę ścierał dyżurny co sił
lecz jak pozbieram do kupy fakty
to aż się ciężej robi na duchu
bo czy to znaczy, iż ma podobnie
w codziennej pracy dyżurny ruchu?
robi za podskocz i pozamiataj
zapisz kto gadał, podskocz po kredę?
cóż, jeżeli tak, przemili państwo
to ma on straszną paskudnie biedę