formowacz

obejrzałem się za siebie

wytężyłem wzrok nad normę

na ten widok co ujrzałem –

jedną ogromną reformę

i przysiadłem na chwileczkę

na poboczu drogi życia

z kanapeczką z żółtym serem

i kompocikiem do picia

żułem papu powolutku

pamięć zaś wydobywała

z zakamarków te reformy

co je zaobserwowała:

ustrój, pieniądz, służba zdrowia,

szkoła oraz prawo jazdy,

katecheza, „es” wojskowa,

gospodarka… – mi wystarczy

ja już nie chcę żadnych reform

nie chcę napraw, innowacji

chciałbym formy ustalonej

czyli, że stabilizacji

postuluję – na premiera

na ministrów, zarządzaczy,

prezydenta, senatorów

wybierajmy formowaczy

takich, którzy dzień po dzionku

w cieple, pyle oraz trudzie

szkło formują, ceramikę

to są doświadczeni ludzie :)