bywa – człek tak się rozpędzi
(mówię serio, nie dla zgrywy)
że wrażenie ma przemożne
o braku alternatywy
droga tylko jedna przed nim
się na horyzoncie jawi
nie ma mowy o odstępstwach
nikt i nic już go nie zbawi
mam nadzieję, pamiętacie
nawet jeśli pode stołem
chodziliście, gdy premiera
była serialu z Aniołem
że wybory zawsze mamy;
jak mówili do kamery?
przypominam wszystkim wokół:
są alternatywy cztery
posada jest gdzieś w Pułtusku
gospodarz na Ursynowie
potem kierownik osiedla
a następnie – właśnie, ktoś wie?