interpunkcja

obudziłem się dziś z krzykiem

na dodatek potem zlany

– o co chodzi?!?! – pomyślałem –

nagle! przebłysk i… o rany!

„czy dodałem do indyka,

bo tak przecież ‘się należy’,

dwa dwukropki, trzy przecinki;

czy wstawiłem średnik świeży?

czym skończyłem limeryka?

czy użyłem w formie czopka

punktu (co się w interpunkcji,

tak jak psinka, zowie 'kropka’?)”

drżącą dłonią nacisnąłem

przycisk power i po chwili

już wiedziałem: co i jak jest,

czego nie ma, co się myli

czego dużo, czego mało,

co łódzkie, co częstochowskie,

co zabawne, co niedobre,

na co warto kręcić noskiem…

 

moja droga INTERPUNKCJO

twoje prawo – chcesz więc ględzisz –

mi zabawy nie odbierzesz

mnie w regułkach nie uwięzisz :)