podejrzewam – co ja mówię!
wiem na pewno, że zechcecie
na te święta co nadchodzą
zrobić karpia w galarecie
nie zazdroszczę wam wysiłku
ani nie zazdroszczę trudu
bo by karp porządnie wyszedł
nieomalże trzeba cudu
bo to wcale proszę państwa
(choć niektórzy mi zaprzeczą)
zrobić w galarecie karpia
nie jest zbytnio prostą rzeczą
pierwszy problem – jak wiadomo
wszystkim co miewają gości
na Wigilię, to rzecz jasna
dobrze porozmieszczać ości
druga kwestia – równie ważna
jak sól w gotowaniu klusek
to dyskretne rozmieszczenie
w karpiu ze dwudziestu łusek
i to wszystko nie tak sobie
jakby w mielonym kotlecie
przemieszane przypadkowo
wszak to karp jest w galarecie
która z własnej swej natury
być powinna przezroczysta
(wiem, że niepotrzebnie piszę
bo to sprawa oczywista)
***
jeśli nie wiesz czy karp wyszedł
i cię to wewnętrznie szarpie
zajrzyj pod link wymieniony
już czekają tam dwa karpie
http://elementarz2.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?1207033