księgarz

czasem budzę się spocony

oraz z krzykiem na granicy

gardła oraz otoczenia,

a idącym wprost z tchawicy

gdy mi we śnie się pojawia

czarna jako krucy czarni

wizja na temat zamknięcia

ostatniej w świecie księgarni

a to smutna uroczystość,

gdy ostatni czytelnicy

pozostają porzuceni

jak pies biedny na ulicy

już im teraz książkę wolno

kupić wyłącznie w pakiecie

z bokserkami oraz bułką

w wielobranżowym markecie

i ostatni księgarz płacze

(właśnie jego płacz mnie budzi)

jak mam po śnie roztrzęsiony

wyjść radosny między ludzi?