pewna pani, późnym latem
lub na jesieni początku
urządziła szaf swych przegląd
by garderobę w porządku
mieć, gdy zimno wokół będzie
gdy łagodnego Zefira
silny zastąpi Eurus
(wiatr, co ma opinię świra)
obejrzała palta, futra
oraz obie swe etole
okazało się, że szafie
pani się zalęgły mole
niezwykle ponoć żarłoczna
była moli to odmiana
bowiem pani po przeglądzie
była całkiem załamana
wciąż nie wiecie, moi drodzy
dokąd ta historia zmierza?
otóż pani, futra, kożuch
wnet zawiozła do kuśnierza
który trochę się nabiedził
gdy po molach dziury łatał
ale efekt co osiągnął
to był istny rekord świata
pani była wniebowzięta
znów błyszczała w futrach wszędzie
odtąd zawsze pamiętała
o wietrzeniu i lawendzie