mechanik

wielki musiałby nastąpić,

wręcz katastrofalny zanik,

by na chleb nie mógł zarobić

paru groszy pan mechanik

zniknąć by musiały auta,

statki, czołgi, samoloty

i tokarki oraz prasy,

które tłoczą pieniądz „złoty”,

jednoślady i dwuślady,

i spychacze, i koparki,

siewniki, kombajny, walce

(te drogowe), plus wiertarki

by musiało stać się wokół

jak za króla Ćwieczka eko

(i to nie że wokół blisko,

ale także i daleko)