wiem, że dziś mi nie uwierzysz
wiem, że powiesz, że to bzdury
kiedy patrzysz od podnóża
na szczyt niebotycznej góry
jesteś przeciw, stawiasz veto
strajk urządzasz, protestujesz
czasem nawet nogą tupiesz
smutne, lecz nic nie zwojujesz
góra będzie kiedyś płaska
zmięknie i najtwardsza skała
nie pomoże żaden cement
ani żadne rusztowania