monter ;)

znów Mikołaj się nanosił

ponad miarę klocków lego

podrapałem się więc w głowę

bo właściwie to dlaczego?

 czemu klocki nieustannie

wśród zabawek wiodą prym

(nie tylko wspomniane lego

ich użyłem, by był rym)

czyżbym był na tropie spisku

lecz czyjego? czy monterów,

którzy dbają od kołyski

o narybek, czy zecerów?

(tak, wiem zecer nie pasuje

znów się wytłumaczę tym,

że wyłącznie chciałem zadbać

żeby w zwrotce zagrał rym)

a jeżeli nie monterzy

są klocków promotorami

to kto inny? ich szefowie?

ci co są producentami

różnych części, elementów

co oddzielnie nieprzydatne

ale w sumie, połączone…

(no wiedziałem, że się zatnę)

to już całkiem co innego

w nowym bycie dzielnie służą

człowiekowi (co ciekawe

te zabawy mnie nie nużą)

goniąc sens, umykający

przedstawiam główne przesłanie:

trudno znaleźć miejsce, w którym

nie dzieje się montowanie

i rymować można nawet

ot kawałek po kawałku

(był już zecer, więc na koniec

krople dwie farby na wałku)