nawigator

pewnie wiecie o okręcie

że dowodzi nim kapitan

ale co on sam by zrobił

bez załogi, grzecznie pytam? 

cóż by dała jego sprawność

w podejmowaniu decyzji

gdyby nie miał obok siebie

specjalisty od precyzji 

co na mapie się wyznaje

który się nie boi locji

kurs wytyczy tak by można

było płynąć bez emocji 

(tych przynajmniej nadzwyczajnych

że typu mielizna, rafa

które sprawić łatwo mogą

iż okręt tonie jak szafa) 

co oceni zanurzenie

i dobierze holowniki

tak kochani – nawigator

odpowiada za wyniki 

na okręcie i na statku

oraz także w samolocie

(ten dba o to by lądować

miękko, ale nie we błocie) 

nawigator proszę państwa

to jest całą gębą spec

tyle chciałem w jego sprawie

wam dokładnie dzisiaj rzec