o doradzaniu

– zacznij Jasiu nóżką lewą –

powtarzała w kółko babcia

– po co lewą? – mruczał dziadek

uchylając się od kapcia

– najpielw postój pół minuty –

cierpliwie tłumaczył wujek

– nie stój, lusiaj – na to ciotka

wielka przeciwniczka stójek

– „a” zaczynaj od kółeczka –

– prowadź rower z lewej strony –

– najpierw zupa, potem drugie –

– zimno! załóż kalesony –

– z nią się lepiej nie zadawaj –

– ślub to weźcie raczej w marcu –

– dzieci trzeba trzymać krótko –

– przegoń już tych zwyrodnialców –

a że Jaś był asertywny

(czytaj: nie był chłopię głupie)

aż do śmierci, nieproszone

rady wszystkie to miał… w poważaniu ;)