spośród wyrazów setek możliwych
jeden pasuje dziwnym zbiegiem
bardziej niż inne, ale dlaczego
nie umiem, nie potrafię, nie wiem…
ty je rozumiesz pod soczewką
ona pod inną, on pod swoją
na straży znaczeń leksykonów
oraz słowników armie stoją
hordy tradycji, przyzwyczajeń
spod transparentu: wszak wiedzą wszyscy
co jest chwalebne, co obraźliwe,
oraz: tak mówią moralnie niscy
a bez histerii oraz historii
bez uzasadnień, ciągów logicznych:
czy nie wystarczy, że wyraz celny?
naprawdę jeszcze musi być śliczny?