organmistrz

zapytała kiedyś w grudniu,

na początku, mama synka

co byś chciał od Mikołaja

synek odrzekł – katarynka 

jest marzeniem moim mamo

i ogromną mam nadzieję

że Mikołaj ją przyniesie

jeśli nie, to z domu zwieję 

bardzo to niewychowawcze

to co zaraz wam opiszę

zgadzam się, lecz mimo wszystko

uprzejmie proszę o ciszę 

mama bowiem przeraziła

się zapowiedzią ogromnie

i przybiegła (przerażona)

z zapytaniem takim do mnie 

czy ja nie wiem, bo wiem dużo

(tak do mnie mama mówiła)

kto wytwarza katarynki

bo już tysiąc miejsc sprawdziła 

i wciąż nie wie, a czas płynie

Wigilia szybko nadchodzi

więc czy nie wiem, katarynka

i że chętnie wynagrodzi 

powiedziałem mamo synka

który tak cię szantażuje

otóż zwykle katarynki

pan organmistrz produkuje 

ale czy tak szybko skończy

musisz go zapytać sama

wyleciała jakby z procy

wniebowzięta synka mama 

a jeżeli chcecie wiedzieć

(a to temat niezbyt znany)

pan organmistrz robi również

klawesyny i organy