otóż…

otóż mili powróciłem

znów mam zapał, znów mam siłę

i choć nieco mniej mam czasu

niż przed wyprawą do lasu,

przed postojem na uboczu

i wytchnieniem w cichej norce,

na maszt prosty i wysoki

wciągam jak dawniej proporce

 

nim odpowiem na komentarz

każdy jeden i z osobna:

dzięki, że poczekaliście,

że Was nie pożarła głodna

potworzyca, albo potwór

(taka na przykład Godzilla)

gdy się była przedłużała

na blogu milczenia chwilla :)