dzień windy

– winda wynalazkiem który –

klarował mi sąsiad jeden

– niszczy ludzkość nadzwyczajnie

i młodego czyni zgredem

zamiast śmignąć dziesięć schodków

wożą tyłki, miły panie,

potem nim dojdą na parking

słychać kaszel i sapanie

ja bym panie – kontynuował –

windy wszystkie pozamykał

by podniosła się tężyzna

i by było „gra muzyka!”

– na dziesiąte ciut wysoko –

próbowałem oponować

– matce z wózkiem, lub o lasce

starszym ludziom tak drałować

dotąd go nie przekonałem

że przekonam, też nie wierzę

bo rzeczony sąsiad mieszkał

pod dwójeczką, na parterze

zdjęcie pierwsze

komentarz, który zostawiła pod jednym z wpisów Anjafoto, autorka zdjęć za którymi przepadam, jadłbym je łyżką z miodem i popijał chlebem, które to wymienione fotografie można i należy zobaczyć TU, podsunął mi pomysł, żeby pokazać kilka fotek-frotek, co je zrobiłem tu i tam, i jeszcze w paru innych miejscach

i wszystko w ramach po to, żeby nie onieśmielać, nie sugerować, że jak komentarze u mnie to tylko rymem można i w ogóle :)

cykora mam małego, bo właściwie nie pokazuję zdjęć, ale co tam, raz koziołowi śmierć!

o zdjęciu poniżej córka powiedziała krótko: mi się nie podoba; a ja i tak je lubię ;)

miłość do zwierzątek

lubiła Marysia zwierzątka

martwiła się bardzo ich losem

przytulała i karmiła

mleczkiem, marchwią lub bigosem

na myśl samą, że zwierzątko

poranione, połamane,

Marysi serduszko dobre

robiło się zapłakane

nie zdziwi pewnie nikogo

że gdy zobaczyła psisko

kijem zbite i krwawiące

rzuciła Marysia wszystko

zajęła się od serca Burkiem

żeby biedulek nie padł

a ten, gdy siły odzyskał

zagryzł Marysię i zjadł

morał jakiś z tej historii

przydałby w tym miejscu się:

patrz komu i w czym pomagasz

jeśli nie chcesz skończyć źle

dzień wróbla

może sobie pomyślicie

że podsuwam Wam tu bubla

pisząc z dziennym wyprzedzeniem

we wigilię od dnia wróbla

może nawet bym się zgodził

gdybyście tak pomyśleli

ale wróbel mnie już męczy

o wpis od samej niedzieli

napisz – ćwierka mały łobuz –

że nielekki jest los ptaszka

że to wcale nie przelewki

ani żadna z mleczkiem kaszka

że się trzeba orientować

czy nie leci jaka sroka

albo czy się kot nie skrada

nie ma kiedy zmrużyć oka

a więc piszę o dniu wróbla…

złóżcie wróblom dziś życzenia

zdrowia, ptasiej pomyślności…

no i tyle, do widzenia