dokąd to idziesz Maksymilianie?
prosto przed siebie mój miły panie
(a potem minął drzewo
i zaraz skręcił w lewo)
z Maksem od zawsze takie skaranie
blog rymowany
dokąd to idziesz Maksymilianie?
prosto przed siebie mój miły panie
(a potem minął drzewo
i zaraz skręcił w lewo)
z Maksem od zawsze takie skaranie
kochają wszystkie panie Emila
bo im przepięknie życie umila
wie kiedy przynieść kwiaty
przystojny i bogaty
ech, żeby nie mentalność motyla
mówili chłopcy – ach Paulina
ta to ma usta jak malina
a jeden, który ją znał
cicho zwykle dodawał:
ale tak kwaśne, jak Pauli mina
gdybyś znienacka spytał Bogdana
„jakie w tej sprawie jest zdanie pana?”
to bez względu na temat
umęczy go dylemat
(kwestia tysiące razy zbadana)
postanowiła kiedyś Brygida
że za Hiszpana tylko się wyda
postępowała śmiało
i się Brydzi udało
teraz płacze, że non-stop corrida
kiedyś zaczepił łobuz Stefana
tykał go, straszył, nie użył „pana”
a Stefan? swym sposobem
porozmawiał ze żłobem
ma odtąd Stefan wiernego fana