ach! umieć szarmanckim ruchem podrapać się nogą za uchem
nawet 12
nawet gdybyś z Indii był wielkim fakirem
przegrasz z korniszonem popitym kefirem
o Kaziu
to co w Kaziu się porusza, to tasiemiec jest, nie dusza
z serii: po dwudziestej drugiej
i poszli w bój
tylko po co?
ja sio
zamiast opowieść snuć Wam o kwiatkach
o wiatrach lasach długiej podróży
i pustej plaży błękitnym niebie
napiszę jak się Jasio raz wkurzył
jak wyszedł z siebie jak obok stanął
jak się zapienił jak zdenerwował
jak wściekł się oraz jak go poniosło
jak zaczął szaleć jak eksplodował
jak irytację swoją wyraził
jak w gniewie huknął ręką o krzesło
jak z emocjami strasznie wojował
…
ja jestem Jasiem, ale mi przeszło
ścieżki
przyzwyczajam się ogromnie
do widoków i do dźwięków
bo prowadzą prostą ścieżką
bez wertepów i bez lęków
krok do przodu dwa do tyłu
wydeptuję tam gdzie byłem
jestem dumny, ale sprawdzam
czy się może nie zgubiłem
wkoło dróg jest innych tyle
czuję je i bardzo kuszą
chcę, bo wiem, że już tam byłem
ale nie wiem co pokruszą