o jedenastej pierwsze upłynęło
wspomnieniem o barwie ceglastej
by się dopełnić w całej krasie
kwadrans lub dwa po siedemnastej
ćwierć wieku niczym mgnienie oka
albo niedługie dwa wyrazy
dźwięki, zdarzenia, aromaty
śmiech, smutek, w głowie obrazy
blog rymowany
o jedenastej pierwsze upłynęło
wspomnieniem o barwie ceglastej
by się dopełnić w całej krasie
kwadrans lub dwa po siedemnastej
ćwierć wieku niczym mgnienie oka
albo niedługie dwa wyrazy
dźwięki, zdarzenia, aromaty
śmiech, smutek, w głowie obrazy
znany z imienia
być może nawet, coś ponad, więcej, jeszcze nas łączy
albo coś razem, albo przez szybę
będzie, lub było, zaraz się skończy
sam, w połączeniu, pod warunkami
na tle widziany, pod kątem różnym
przeklęty, czasem oczekiwany
zawsze mu jestem sekundy dłużny
a co jeżeli z grona epitetów
do martwej twarzy przymierzanych
życzliwy krzyczałby najgłośniej?
wprowadzałbyś w obrazie zmiany?
czy to jest ładnie, czy raczej nie
kiedy się ciągle powtarza fe?
kiedy usłyszysz „jedyna droga”
zrób co uważasz, wszak jesteś wolny
ja pójdę inną, póki mam wybór
i do wyboru jestem wciąż zdolny
kiedy usłyszysz „sposób najlepszy”
uwierz, lub odrzuć, takie masz prawo
a ja zapytam: pod jakim względem?
zanim z innymi zacznę bić brawo
kiedy usłyszysz „nasza jest racja”
potwierdź lub zaprzecz, lub co innego
ja będę pytał, czy manie racji
czegoś dowodzi, a jeśli: czego?
może i błądzę – wszak jestem wolny
może się mylę – z prawa korzystam
ale nie wierzę, gdy ktoś ogłasza
że poznał prawdę na procent trzysta
czy przyszłość uzna, żem natrętem
jeśli chcę wiedzieć co za zakrętem?