160422 a

gdzieś w kawiarnianym zaciszu

obecny, lecz niewidzialny

(odmienny stan obecności

ulotny i niebanalny)

sączyłem szlachetny eliksir

(a może sączyło ciało?)

byłem, słyszałem, czułem

zdziwiony, jak bardzo mało

różnić mnie losu trafem

może od człowieka

że nadal ciągle się zdaję

(ten sam nos, ręce, powieka)

być, chociaż jednak mnie nie ma

(pomimo śladów, iż byłem)

zdarzyło się coś? nie pamiętam,

umknęło, przegapiłem

160422

bywa nie rzadko, nie często

tak świat jest skonstruowany

że tłuką się na drobiazgi

cacuszka z porcelany

ozdobne talerze po cioci

kielichy i okaryny

kruche od dnia narodzin

bez żadnej głębszej przyczyny

aż błahą staje się kwestią

kto, czy przy jakiej okazji

dokonał ostatecznej

definitywnej inwazji

w strukturę wazonowości

pajęczą nitkę komórek

(mimo, że bliskie zostały

w szczątkach nawet niektóre)

nie ma i nigdy nie będzie

choć różne widziałem kleje

cudu, który odtworzy

to, a nie takie – nadzieje,

rozumy i fakty, pragnienia

chęci, motywy, pomysły

z rysunkiem niepowtarzalnym

raz się na zawsze rozprysły

160413

mógłby i kwiatek być…

cóż znaczą łapska

jak chleba bułki

że kwiat rzecz babska?

kobieca, zwiewna?

temat dowolny

rzecz niemal pewna

stać się pretekstem

może, woalką

pod którą bitwa trwa

świętą walką –

dwie cząstki równe

choć każda inna

fiołek czy liczba?

stal, dama winna?

mógłby i kwiatek

łodyżka, płatki

nie ma znaczenia

nie ma zagadki

160412 oko rnikach

pod politury grubą warstwą

ławy ukryte oraz klęczniki

nie wiedzieć czemu, nie wiedzieć kiedy

pozasiedlały były korniki

z lasu ściętego, łąk wypalonych

ściągały z niczym biedne owadki

(choć mimo lupy niełatwo było

wspomnianej biedy dostrzec przypadki)

eko wzruszenia łez(ek) fontanny

na okoliczność chrząszczy się lały

tymczasem panie, że kornikowe

jajo za jajem były składały

i larwy rosły chrobocząc miło

mamusie gryzły listewki, szczeble

(tatusie głównie odpoczywali)

aż rozsypały się w końcu meble

..

zamiast morału będzie pytanie

się nie upieram, może i głupie:

czy nie z wycinki (plus wypalania)

przyszło na gołej posiedzieć… glebie?