plaża zawsze pobudza moją wyobraźnię
jesienna, z piaskiem falami ubitym i śladami spacerowiczów – szczególnie
blog rymowany
mądry po szkodzie Polak?
na pewno? być może? nie? tak?
nawet bardzo się nie dziwię
ani nikogo nie ganię
że się przyjaźnią niezmiennie
poplątanie z pomieszaniem
tam gdzie jedno się pojawi
drugie będzie za momencik
czego pierwsze nie popsuje
drugie natychmiast pokręci
w czym pogrzebie poplątanie
czy to słowa, czy to druty
pomieszanie wnet usłużnie
fałszywe porobi skróty
miałem jakiś na rym pomysł
chwilę temu (daję słowo!)
ale duet się pojawił
i mnie zmylił koncertowo
choćbyś ukopał tonę węgla
utoczył ropy dwie baryłki
na drobiazg atom porozbijał
próżnymi będą twe wysiłki
i jak byś bardzo się napinał
i jak byś bardzo się natrudził
energii więcej nie zdobędziesz
od tej co płynie wprost od ludzi
a kurczak siedzi wciąż w skorupie
ani się wierci bardzo, ani kwęka
dziobkiem po ściance rzadko łupie
choć taka drzemie w nim potęga
już gąska obok się wykluła
sójka, struś, żółwik, aligator
a kurczak nadal się ociąga
choć taki kogut-dominator
gwar wielki się dokoła niesie
z każdą minutą się podwaja
a kurczak ciągle tkwi w skorupce
przyznacie chyba: niezłe jaja!
chciałem przywitać się wiosennie
po dwóch miesiącach co minęły,
które nie wrócą (ewidentnie)
choćby wskazówki się wygięły
chciałem przywitać się spod słońca
i wyglądałem w chmurach dziury
lecz chmury przyszły klasa pierwsza
i dzień był zrobił się ponury
więc się przywitam ot, po prostu
dzię dobry bardzo, trochę jestem
a słowa poprę ręki ruchem:
machaniem vel przyjaznym gestem