lokomotywa druga

stoi na stacji, niby parowóz

pewny i dumny, uśmiechnięty

sapie i dyszy, dyszy i dmucha

porzucił dawno sentymenty

 

szarpie wagonów coś ze czterdzieści

a para śwista i i słychać gwizd

mięśnie napięte, pot ciurkiem tryska

król samców alfa, udał się wist!

 

ciągnie z mozołem, ale nie pęka

biegnie po torze, zadowolony

bo semafory ma podniesione

bo go czekają nieznane strony

 

para rurami, z kotła do tłoków

tłoki po bokach, szaleńczy ruch

lecz żeby nie wiem jak się wytężył

kiedyś zaginie i o nim słuch

pan(k) Wiórek

Pan Wiórek, pewne wiecie

(nie? więc się przyda wzmianka)

klasycznym jest przykładem

podstarzałego punka

cukier ma we krwi nie w czubie

agrafka trzyma mu spodnie

pogo zaś tańczy w fotelu

bo tak mu znacznie wygodniej

Xenna już tylko gdy wezdmie

Clash-cza psu wyjął latem zza ucha

i czasem tylko, raz w roku

Pistolsów jesienią posłucha

przez pięć minut, a może i dziesięć

znów czuje że punk’s not dead

a potem w drzemkę zapada

ex-punk Wiór, obecnie zgred

a było

a było: pesymisto!

krakaczu jeden podły!

już wszystko się zmieniło

świat taki jest łagodny

lwy siano zajadają

i woda wszędzie płytka

barany rogi miękkie

mają, konie kopytka

i wolność, i braterstwo

rozlały się jak rzeka

i każdy jeden tylko

by bratu pomóc czeka

a było: optymisto!

różowo-okulary!

ty tylko dobre widzisz

się opamiętaj stary!

wilki do miast podchodzą

w ozonie straszy dziura

wróg u bram stoi niemal

już z dala słychać uraaaa

a będzie… jakoś będzie

wszak dotąd zawsze było

na wozie, lub pod wozem

i nic się nie zmieniło

trudna sprawa

jedna z trudniejszych rzeczy w świecie

tak, że się ledwie mieści w głowie

nad którą głowią się poeci

rządy, banki, inżynierowie

której nie podołały armie

kościoły oraz dyplomaci

na której zęby połamali

smukli i krępi, i garbaci

choć gra jest warta sporej świeczki

i warta jest wyprawki skórka

nikt nie wie jak by Pana Wiórka

wyciągnąć dało się zza biurka

nie kuszą go promienie słonka

świeże powietrze, widok ludzi

za biurkiem czuje się bezpiecznie

nigdy, ni chwili się nie nudzi

jeżeli ktoś by kiedyś może

umyślnie, albo i celowo

metodę znalazł, tego prędko

się wynagrodzi wybuchowo –

znaczy dostanie zaraz Nobla

(szczęście, że z na wymianę opcją

na Fryderyki, Pulitzera

lub puchar, który dają skoczkom)