nikt dookoła się nie spodziewał
a już na pewno nie tego ranka
że piorun strzeli niespodziewanie
trafiając prosto w osobę Janka
i był się Janek nieco uszkodził
poprzepalały mu się obwody
choć zasadniczo – co trzeba przyznać –
Janek facetem był jeszcze młodym
spłonęły: płytka owczego pędu,
cztery obwody wyścigu szczurów,
system „co będzie jeżeli bryknę”
oraz czujniki „trzymaj się muru”
zdjął smycz z obrożą (zwane krawatem)
wyłączył smartfon-komunikator
oddech głęboki wziął, zdjął zegarek
przypomniał sobie, że jest też tatą
oczy otworzył jakby zdziwiony
że tyle wokół ma możliwości…
i tutaj skończę mając nadzieję
że nikt z Was na mnie się nie zezłości
***
i tutaj skończę mając nadzieję
że nikt z Was na mnie się nie zezłości
że przypominam, że pokazuję
jak blisko mamy wciąż do wolności
i że po prawdzie, gdy człek chce mocno
to absolutnie mu nie potrzeba
pioruna, gradu, deszczyku, manny
ani innego sygnału z nieba