kiedyś któryś z naszych przodków
tak się niebywale nudził
aż wymyślił politykę
jako rozrywkę dla ludzi
że się niby z jej pomocą
będą wszem prezentowały
te jednostki – z przeproszeniem –
co ambicję będą miały
żart się udał niebywale
i do dzisiaj wciąż procenty
od dowcipu płaci każdy
na nic zdają się wykręty
lecz to nie jest koniec jeszcze
rzeczonej fantasmagorii
bo kolejny praszczur dodał
punkt następny do historii
i wymyślił (on lub ona
żeby było politycznie)
zawód, który politykę
miałby opisać logicznie
ach, cóż za żart! jaki humor!
jakież spiętrzenie abstrakcji!
opisywać można ciągle
od śniadania do kolacji
od niedzieli do soboty
i do grudnia, aż po styczeń
i wystarczy, koniec, kropka
i nie będzie już wyliczeń