ponoć czysty nonsens umarł
wraz z ostatnim skamandrytą
może – w sumie czy potrzebne
tak dokładnie wiedzieć mi to
skoro w dzisiejszej Warszawie
bez Ziemiańskiej dymu pełnej
bez endeków, bez Marszałka
nonsens wciąż się czuje świetnie
skoro idąc gdzieś chodnikiem
czasem takie słyszę zdanie:
radiesteta? wiem, on ślicznie
w radiu, tego, gada, panie