przepiękne słowo raz dwa, trzy, cztery
z erem warczącym niczym wiertarka
(ta udarrowa, co oczywiste,
głośniejsza znacznie niż Frania-pralka)
konkurujące o palmę z innym
(wszak zawsze wielu jest pretendentów
do uwielbienia, pochwał, zaszczytów
mierzonych mocą słupków procentów)
zdumiewające treści zasoby
niosące w sobie oraz akcenty
masz, a gdy padasz znak dajesz jasny
że się skończyły już sentymenty