jest to sprawa oczywista
nawet dziecko wie, że buty
bardzo ważne są dla człeka
bez nich człek chodziłby struty
raniłby człek człapiąc stopy
raz paluchy, a raz pięty
dzięki czemu, w skrócie mówiąc,
nie byłby człek wniebowzięty
zimno człeku by też było
w czasie, kiedy chłód na dworze
a po deszczu, albo śniegu
to by było jeszcze gorzej
nic dziwnego więc, że buty
towarzyszą nam od wieków
i nikt dzisiaj już nie zliczy
ile wymieniono fleków
ile nosków i podeszew
i obcasów i futrówek
i języków i zapiętków
i obłożyn i zelówek
a za każdą z w/w wymian
stoi… wróć: na zydlu siedzi
szewc naprawiacz, który z butem
każdym jednym się nabiedzi
czasem krócej, czasem dłużej
nieraz nawet dwa tygodnie
żeby but człekowi służył
i żeby było wygodnie