złamał skrzydło raz Pegaz
a właściwie dwa skrzydła
wychudł zaraz, zeszkapiał
nie pił wody z poidła
traw niebiańskich nie skubał
nie podgryzał obłoków
aż mu Zeus powiedział
dosyć koniu tych fochów
pan Olimpu mu łupki
zgrabne szybko przyłożył
i ogierek sił przypływ
poczuł szybko i ożył
a tak mówiąc po prawdzie
cicho i między nami
gdyby się nie ogarnął
miałby Zeus salami