mój alfabet – w

wywołuje z lasu wilka

jak harmonijka się składa

jest nerwowe i wybredne

rozmawia, ale nie gada

 

pija wódkę, piwo, wino

przesiaduje wieczorami

we Wrocławiu i w Warszawie

podróżuje rowerami

 

lubi nowe mieć wyzwania

kradnie wiewiórkom orzechy

chętnie wielce się wydurnia

mnóstwo z wu mamy pociechy

mój alfabet – u

chcę upomnieć was surowo

i uwagę waszą zwrócić

z u kłopotów jest tak dużo

że już pora to ukrócić

 

pierwsza sprawa to pisownia

i choć brzmi to strasznie głupio

gdy przeczytasz napis z błędem

ludzie i tak bajkę kupią

 

albo ufo na ten przykład

usta, lecz nie cauowanie

urok, urlop, pustka, futro

w sumie wielkie zamieszanie

 

lecz nie będzie świętej wojny

tez na drzwiach, ani na słupie

przemyślałem i skumałem

że u sprawę ja mam w d*pie

mój alfabet – t

tik tak tik tak

myśl popchnęła znów wskazówkę

tik

powstrzymał oddech świat

tak nie wolno!

zechcij choćby krówkę

t pokusa naciąga sprężynę

tt półmyśl trybiki napina

tttak

nie skończył się świat

wasza kolej

minęła godzina

mój alfabet – s

zacznie syczeć tuż po szóstej

budzić i utrudniać spanie

na poduszce zaszeleści

skoczy, zrobi zamieszanie

 

potem sypnie piaskiem w oczy

pod prysznicem wodą spryska

z kreską przyjdzie na śniadanie

i do pracy! hej ludziska!

 

spędzi osiem smutnych godzin

z przerwami na papierosa

schabowego zje w stołówce

skończy złe, jak wściekła osa

 

siądzie z piwem na kanapie

i obejrzy trzy seriale

sex czasami, może książka

w końcu siku, i tak dalej

mój alfabet – r

jest w warkocie i w rumorze

w rabarbarze oraz rożnie

to traktorem rolę orze

to w piorunie zagrzmi groźnie

 

pływa rybą, lata krukiem

rzuca mięsem, chrapie w nocy 

mieszka w górach i nad morzem

żwirem w okna strzela z procy

 

rezolutne jest i rześkie

mamie czasem wręczy róże

trochę kręci, trochę zmyśla

fajne takie dziecko duże

mój alfabet – p

pozornie proste pisanie jest

po pięciu piwach szczególnie

papier przyjmuje pokoju gest

płynie pieśń pięknie potulnie

 

pozornie proste bo czemu nie?

po pięciu słowach już z górki

papier przyjmuje, a jeśli nie

płynie pieśń, wódka, idą ogórki

 

pozornie zdawać może się że

po tylu testach i latach

papier nie może zbuntować się

płynie po myśl na skraj świata