czy odśnieżyć gdy napada
czy raczej przeczekać białego dziada?
blog rymowany
czy odśnieżyć gdy napada
czy raczej przeczekać białego dziada?
czy opowiedzieć wszystko kumplowi
czy raczej zbyć go: nihil novi?
czy napisać liścik maczkiem
czy raczej wycofać się raczkiem
czy powalczyć czasem mieczem
czy raczej odgrywać skecze?
czy wciąż robić tak samo
czy raczej inaczej?
i to poważne jest pytanie
nie mam poważniejszego na stanie
ono zawiera: czy tak, czy nie?
mieści też w sobie: czy mi się chce?
i obejmuje: na urlop czas?
plus: czy nauka nie idzie w las?
tkwi w jego środku: naprawdę ja?
tuż obok kwestii: czy tak się da?
może odpowiedź Wy jakąś znacie
na kwestię, którą niesie czyraczej?
czy zatopić się w Hellerze
czy raczej pojeździć na rowerze?