spytała żona raz Ildefonsa
czemu codziennie rano się dąsa
gdy wychodzi z łazienki
na twarzy ma ślad męki
wychrypiał: patrz, mam siwego wąsa
blog rymowany
spytała żona raz Ildefonsa
czemu codziennie rano się dąsa
gdy wychodzi z łazienki
na twarzy ma ślad męki
wychrypiał: patrz, mam siwego wąsa
myślała babcia, widząc Doriana
z tym moim Dorkiem sprawa przegrana
bo studenci, o mój Boże
wypijają wódki morze
nie wierzyła, że wnuk kuł do rana
wiele lat temu pewnej Agnieszce
pewien pan się oświadczał na Śnieżce
i byłoby bardzo ślicznie
nastrojowo, romantycznie
gdyby nie powiedziała, że nie chce
całe miasteczko dziś przez Fabiana
miało kuchenne problemy z rana
bo zdarzyło się jak raz
wychodząc zakręcił gaz
zdobył w gazowni tytuł barana
czasami ludzie widząc Henryka,
sądzą, że właśnie spotkali pryka
gościa bez sił i pary
z pogardą mówią: „stary”
lecz on udaje, to jest taktyka
podobno bywa, że Małgorzata
za ciężką pracą nie widzi świata
bez kina, tańca, muzyki
ciągle walczy o wyniki
oj, bez pomocy nie wyjdzie z pata :(