mówił: pamiętam, piękna Adrianna
styczniowy wieczór, konie i sanna
potem się coś zmieniło
coś pękło, coś skończyło
dziś ja żonaty, ona wciąż panna
specjalna dedykacja: dla Adama
blog rymowany
mówił: pamiętam, piękna Adrianna
styczniowy wieczór, konie i sanna
potem się coś zmieniło
coś pękło, coś skończyło
dziś ja żonaty, ona wciąż panna
specjalna dedykacja: dla Adama
gdy odwiedziłem kiedyś Melchiora
o jakiej porze? koło wieczora
zdumiałem się niewąsko
widząc go z piękną gąską
mruknął – cóż i na mnie przyszła pora
specjalna dedykacja: dla Adama
podobno każda jedna Beata
znajduje w końcu swego wariata
lecz nieraz długo to trwa
a czemu? bo pani ta
zaczyna szukać od krańców świata
specjalna dedykacja: dla Adama
przedstawić chciałbym wam Teodora
gościa co czasem miewa cykora
nie gdy pływa na morzu
nie gdy zgubi się w zbożu
lecz gdy na czułość nadchodzi pora
specjalna dedykacja: dla Adama
gdyby nie pewna z Łodzi Liliana
nic by nie działo się proszę pana
bez drak i bez kłopotów
oraz bez darcia kotów
oj, nudna by to była odmiana
specjalna dedykacja: dla Adama
czemu się pienisz ciągle Grzegorzu
jakbyś bałwanem był gdzieś na morzu
zamiast nerwom ulegać
poszedłbyś gdzieś pobiegać
albo poleżeć na słońcu, w zbożu
specjalna dedykacja: dla Adama