bardzo to przykre dla Jaromira
że go wciąż ludzie biorą za świra
Jaro mówi: o, zaraz świr
owszem czasami jadam żwir
człek chce coś przegryźć jak się utyra
blog rymowany
bardzo to przykre dla Jaromira
że go wciąż ludzie biorą za świra
Jaro mówi: o, zaraz świr
owszem czasami jadam żwir
człek chce coś przegryźć jak się utyra
daję wam słowo, że Magdaleny
to jedna w drugą są fenomeny
nawet gdy ciosają kołki
to są całkiem jak fijołki
takie kwiatuszki, no… cyklameny
ps.
jak mi wyjaśniła ciocia
cyklameny oraz fiołki
to są różne dwa gatunki
często mylą je matołki
już nie tłumaczyłem ciotce
że wiersz nie matematyka
i że można w wierszu użyć
licencyja poetica
przyszło do głowy jednej Mariannie
żeby wykąpać się raz w fontannie
nie myślała o tym wcale
że we wodzie są robale (*)
teraz poddana jest kwarantannie
ad. (*)
może były to bakterie
a nie jakieś tam robale
tu się wam do czegoś przyznam:
nie znam na tym się nic, wcale
podsumuję całą sprawę
(rzecz to w sumie oczywista)
że w fontannach miejskich woda
bardzo rzadko bywa czysta
jeśli poderwać chcesz Imisławę
wymyśl koniecznie poważną sprawę
problem jej przynieś w prezencie
od razu będziesz miał wzięcie
a Imisława świetną zabawę
słuchając bajek pewna Zuzanna
śmiała się słysząc słowo sawanna
i nie wiedział nikt dlaczego
a to prosta rzecz kolego
bo Zuzanna to wesoła panna
lepiej nie wchodzić w drogę Emilii
podczas przygotowań do wigilii
bo z nadmiaru (chyba) werwy
puścić mogą owej nerwy
wiedzą już o tym wszyscy w familii