taki jeden

ani był łobuz, ani był szuja

ani mistrz żaden i król niuansów

pływał przeciętnie, z rzadka popijał

sprintów nie biegał, ani dystansów

ni w ząb na skrzypcach, nic na gitarze

z lipy nie strugał, nie rzeźbił z kory

nie malwersował, nie molestował

częściej był zdrowy całkiem, niż chory

nie bardzo znany szerokim kręgom

wąskim podobnie (żeby nie skłamać)

sąsiadom kłaniał się, w szczególności

tym którym warto było się kłaniać

i absolutnie nic nie wynika

na żadne wnioski pro się nie silić

tylko zaznaczam, że był – no chyba,

że przydarzyło mi się pomylić ;)

cykle

…kiedy zrobił już porządki

jesienne pozgrabiał liście

nowy sezon bałaganu

zaczął Jasio uroczyście

pozapuszczał krzakom pąki

kupił rzeczy niepotrzebne

popoznawał ludzi nowych

posnuł opowieści rzewne

rzucił w wir się niczym pływak

nie spał, nie jadł, mało pił

chłonął wiedzę tak jak gąbka

gębą całą Jasio żył

aż znienacka przyszedł grudzień

młodszy kuzyn listopada

przyniósł chmury grube, ciemne

bałagan śniegiem zapadał

Jasia mróz chwycił w objęcia

do ostatniej zabrał siły

Jasio zapadł w sen, z którego

promienie go wybudziły…

fatum Jasia Damoklesa

nad Jasiem fatum jakieś zawisło

wskazuje zgodnie przykładów tysiąc

albo przynajmniej dwieście czterdzieści

nie mniej niż stówa, to może przysiąc

a obok dynda miecz Damoklesa

ostry, psia kostka, niczym żyletka

znów niżej nieco – już niepotrzebna

by mu się przyjrzeć – wcale lornetka

nie, by się jakoś szczególnie dziwił

albo – broń Boże – nadmiernie biesił

ale ciekawi go niepomiernie

kto mu te świństwa nad łbem zawiesił

o pisakownicy

nawet by Jasio się w piaskownicy

chętnie by z dziećmi się by pobawił

ale za słabo Jaś sobie radzi

z mamusinymi komentarzami

że jaka ładna z piasku babeczka

że zrób babeczkę, że jeszcze jedną

babeczkę Jasiu zrób jak ostatnio

albo dwie Jasiu, dużą i średnią

a Jaś by tunel, by zrobił zamek

albo posiedziałby na drabinkach

Jasio babeczek ma po kokardę

i woli w domu siedzieć, na szynkach ;)

przemyśl

czy myślenie ma odcienie?

ma zapachy? ma tekstury?

strony dwie? a może cztery?

znaki? albo czarne dziury?

czy myślenie o myśleniu

ma szczególne przywileje?

myśląc można się przemyśleć?

co się z przemyślanym dzieje?