kota

kota człowieku nie zrozumiesz

kocie człowieka, kocie kota

człeka człowieku także samo

zbędny wysiłek i robota

gdybyś się starać chciał

(nie będziesz?)

kocie, człowieku, inny bycie

przegrasz, na starcie, masz gwarancję

tak (w skrócie) działa życie ;)

nowa Epidemia

choroba niezdefiniowania

jeśli nie nazwiesz, nie istnieje

nie umie zmieścić się w szufladce

nie chce zagoić się, ropieje

odbiera spokój, myśli goni

jak wiatr po szczytach wydm przy plaży

choroba niezdefiniowania

tylu pacjentów, co lekarzy

jak powinno

znów jak powinno przeszkodziło

zmyliło pogoń, splątało ślady

brzuch minutami głodny napasło

głuche i ślepe w imię zasady

znowu powinno się oburzyło

brakiem praktyki skrajnym szacunku

my dobrzy, źli oni, nigdy odwrotnie

utrwalony zapis wizerunku

nie tak

nie tak się z wami umawiałem

choć bez kontraktu dałem wszystko

i jeszcze więcej, i odrobinę

aż w końcu źródło wyschło

nie tak się z wami umawiałem

choć nie liczyłem co kto komu

aż w końcu bilans zliczyć przyszło

odnaleźć się we własnym domu

nie tak się z wami umawiałem

choć nie prosiłem obietnicy

tropem powodów podążałem

aż w końcu mi zabrakło przyczyn

nie tak się z wami umawiałem

choć błędów mam na koncie tysiąc

wciąż nie wiem, który pierworodny

który ostatni – mogę przysiąc

cisze

różne są cisze

cisze ciche

szumiące w uszach

wręcz dzwoniące

cisze poznane

choć dźwięków pełne

ale kojące

cisze wewnętrzne

zrównoważone

światłem łagodne

i cisze puste

bez perspektywy

pustką bezpłodne

wyłączające

odbierające dary

groźne cisze

smutne

pełne marazmu

w których się nie pisze

algebry rozmyte

mówię do ciebie co chcesz słyszeć

przemilczasz mi niemiłe słowa

zwykle staramy się nie krzyczeć

lecz czy to jeszcze jest rozmowa?

ja plotę tobie coś trzy po trzy

pamiętasz piąte przez dziesiąte

algebra niedopowiedziana

nieciągły i cykliczny wątek