punkowa wena

dopiero kontrast pokazuje

gdzie linie przejścia, gdzie granice

których w palecie jednej ukrytych

nie rejestruję, chociaż je widzę

dopiero kontrast budzi alarmy

i różnicuje awers z rewersem

chce deklaracji jasnej, wyraźnej

czy jestem przeciw, czy za jestem

kontrast dopiero żąda działania

zamiast leniwej kontestacji

zamiast odbierać, każe nadawać

anarchistycznej radiostacji

slalom

za zakrętem czyha czasem

(takie już człowiecze życie)

przebłysk jasny zrozumienia

niespodzianka vel odkrycie

rozwiązanie od zagadki

puzzla nowy elemencik

zrozumienie wyjaśnienia

niemal gotowy patencik

tylko czerpać i używać

tylko użyć i skorzystać

(jak by się przez chwilę przyjrzeć

sprawa w sumie oczywista)

ale zwykle coś nie wyjdzie

coś się stanie, się coś zdarzy

i skrót drogi z oczu zniknie

wśród zakrętów i wiraży

moda na pasję

wstyd na pół gwizdka, bo bez powodu

zażenowanie, gdy ot po prostu

dyshonor nie do wytłumaczenia

przydatność zbędnej dziury (od mostu)

droga, która donikąd wiedzie

recepta jasna na dół, depresję

astmę, ból kolan, krup i migrenę

kiedy odrzucasz nową konfesję

nie niesiesz z pasją pasji sztandaru

pasją nie błyskasz co dzień pasjami

nie pasjonujesz się ani sportem

ni nie zajmujesz się pasjansami

żyć od dnia do dnia już nie wystarczy

by atrakcyjnym stać się dla świata

dobrze by było dobry człowieku

byś poudawał choć pasjonata ;)

zrozumienie

podziel się ze mną swoim nie wiem

i nie znaj zawsze odpowiedzi

ustalonego nie miej zdania

odważ się inne drogi śledzić

zmarszcz czoło bez mrużenia oczu

raz jeden pokaż wątpliwości

zaskoczyć daj się pośród pytań

pozbaw poczucia samotności

niemus, odmiana wolności

ty się nie musisz zgadzać ze mną

radości czuć, wstrętu, czy złości

nie musisz patrzeć, ani czytać

spotykać mnie, przychodzić w gości

ani szanować, ani gnębić

mordować, na piedestał wnosić

wiedzieć nie musisz, że gdzieś jestem

a ja nie muszę prosić

z przypadkiem w tle

jeszcze cię jutro na spacerze

zobaczę pewnie, tak zakładam

ty jeśli spojrzysz w moją stronę

zobaczysz, że na ławce siadam

a potem zdziwię się, ty zdziwisz

zaniepokoję, zaniepokoisz

czemu nie idzie? był już czy będzie

siedzi, czy obok drzewa stoi?

jeżeli tylko głowę zwrócę

jeśli mnie dzisiaj zauważasz

albo mnie zauważysz wkrótce

nie widzieć ludziom wciąż się zdarza