o ile da się pałkę przegiąć
można się oczywiście kłócić
ale pamiętać przy tym warto
że pałka zwykle lubi wrócić ;)
blog rymowany
o ile da się pałkę przegiąć
można się oczywiście kłócić
ale pamiętać przy tym warto
że pałka zwykle lubi wrócić ;)
cyniczny Janek… – czemu cyniczny?
niejeden spyta – młody i śliczny –
zanim usłyszy, czym też zasłużył
na określenie podmiot liryczny
i czym wybije zgrabnie autora
z wątku-pomysłu, a także weny,
aż zgrzytnie autor kłem o siekacze
cedząc pod nosem smętnie – o jeny!
by po sekundzie, góra minucie
co jest zależne ode kontekstu
spróbować wrócić do cynicznego
Janka (mentalna forma incestu)…
bo nic nie będzie, cienia wywodu
nie ma już autor, ni krzty, ni kłaczka
Janek cyniczny cynicznie zniknął
niczym kenijska szybkobiegaczka
tak jakby – bo raczej nie na pewno –
wysuwam nos spod sterty liści
słyszę krzyk drzewa, co się zmienia w drewno
i gościa, który mówi, choć nie myśli
zarysy widzę jakich nie ma
(bodaj się nigdy nie ziściły)
czas płynie i ludzi płynie rzeka
zmienia się zwrot wektora siły
a kwiat paproci raz zakwita
jak łza na twarzy wojownika
niepowtarzalny, kształtem jednakowy…
tak oczywiste, że umyka
kiedy się lody rozpuszczają, zanim zdołają stężeć nieco
a słońce promieniami pali, aż wstyd się robi z kafla piecom
gdy się reklamy wyświetlają o koszulkowej wyprzedaży
kiedy nie czekasz na nic, no bo, cóż by się miało ci przydarzyć?
gdy jadą po coś gdzieś kolarze
komuś fortuny nie starczyło
ktoś poślubował na kobiercu
marzenie komuś się spełniło
i kiedy jednym nic, a innym
w tym samym równo czasie wiele
na losu żarnach niestrudzony młynarz
jak mielił, tak wciąż bez przerwy miele
spisuję raport ten co widać
wyrymowany, okresowy
chociaż pomięty, nie z annałów
ale świeżutki, całkiem nowy:
że ciepło wkoło, że kolarze
że gdzieś początek i gdzieś kres
że koła młyńskie wciąż się kręcą
a zresztą sama (lub sam) wiesz
myślała Kasia od lat bez mała
co, gdyby mogła wszystko chcieć, by wybrała
czy nieśmiertelność, czy końskie zdrowie
worki pieniędzy, przyjaciół tłumy
czy wynalazki wielkie na koncie
dające Kaśce prawo do dumy
czy życie ciche, skromne, na boku
czy klucz do grania na ludzkich duszach
czy siłę wielką nieopisanie
która nie robi nic, lecz przymusza
dar rozumienia bez szmeru szeptu
lub na raz w wielu
miejscach dar bycia
i w zamyśleniu Kaśka umarła
na odpowiedzi zabrakło życia
nikt się nie dowie co siedzi w głowie
dzisiaj i jutro, i za pół wieku
nawet ten, który łeb dumnie nosi
ten, co wie wszystko niby o człeku
ten od teorii, co chwilę nowej
ten od najlepszej w świecie praktyki
jakie dyplomy by rozwieszali
zawsze mieć będzie marne wyniki
chciałem napisać, że dużo się dzieje i dużo by opowiadać co się dzieje oraz z jakimi myślami-planami na temat regularnego pisania na blogu się wiąże, a wyszło uogólnienie na nieco inny temat
i weź tu zrozum bigos w głowie ;)