po-po

nawet bardzo się nie dziwię

ani nikogo nie ganię

że się przyjaźnią niezmiennie

poplątanie z pomieszaniem

tam gdzie jedno się pojawi

drugie będzie za momencik

czego pierwsze nie popsuje

drugie natychmiast pokręci

w czym pogrzebie poplątanie

czy to słowa, czy to druty

pomieszanie wnet usłużnie

fałszywe porobi skróty

miałem jakiś na rym pomysł

chwilę temu (daję słowo!)

ale duet się pojawił

i mnie zmylił koncertowo

energie

choćbyś ukopał tonę węgla

utoczył ropy dwie baryłki

na drobiazg atom porozbijał

próżnymi będą twe wysiłki

i jak byś bardzo się napinał

i jak byś bardzo się natrudził

energii więcej nie zdobędziesz

od tej co płynie wprost od ludzi

a kurczak

a kurczak siedzi wciąż w skorupie

ani się wierci bardzo, ani kwęka

dziobkiem po ściance rzadko łupie

choć taka drzemie w nim potęga

już gąska obok się wykluła

sójka, struś, żółwik, aligator

a kurczak nadal się ociąga

choć taki kogut-dominator

gwar wielki się dokoła niesie

z każdą minutą się podwaja

a kurczak ciągle tkwi w skorupce

przyznacie chyba: niezłe jaja!

a q q

chciałem przywitać się wiosennie

po dwóch miesiącach co minęły,

które nie wrócą (ewidentnie)

choćby wskazówki się wygięły

chciałem przywitać się spod słońca

i wyglądałem w chmurach dziury

lecz chmury przyszły klasa pierwsza

i dzień był zrobił się ponury

więc się przywitam ot, po prostu

dzię dobry bardzo, trochę jestem

a słowa poprę ręki ruchem:

machaniem vel przyjaznym gestem

o krzątaniu

chodzi Pan Wiórek w lewo i w prawo

to tutaj zajrzy, to tam napsoci

całkiem na trzeźwo, w dzionek powszedni

nie na imprezce żadnej u cioci

tu coś przewróci, tam coś przestawi

gdzieś porozwala i gdzieś posprząta

i dumny z siebie jest niesłychanie

czemu? nie siedzi, tylko się krząta

pajtoni na żywo

dziś z zupełnie innej beczki ;)

lubi ktoś Monty Pythona? bo ja i owszem

trafiłem gdzieś na bezdrożach telewizorni na relację z finałowego pokazu show z lipca zeszłego roku (ok, -3 punkty za refleks ;)) i… jestem pod wrażeniem! że się panom chciało (pomijając przymus, wynikający ze sporego długu do spłacenia wobec producenta Graala, znaczy filmu o poszukiwaniach Świętego Graala)!

pokazali parę starych skeczy, świetnie poradzili sobie z wpadkami, dodali kapitalne wątki w swoim stylu do dawnych numerów – zaczynając od podtytułu, który na polski da się przetłumaczyć: jeden do piachu / jeden out, a pięciu idzie dalej, odnoszącego się do nieżyjącego Chapmana

świetna scenografia, doskonała orkiestra, dynamiczne układy taneczne, sporo gwiazd, m.in. Brian Cox, Mike Myers (głos Shreka, albo jak kto woli Austin Powers), Simon Pegg, a nawet Stephen Hawking (w filmiku i osobiście na widowni!), to i nie dziwota, że zapełnili londyńską O2 na wszystkich nastu przedstawieniach

na jutubie można znaleźć cały zapis z widowiska (po angielsku, ale prawdę powiedziawszy tłumaczenie w tv na polski było raczej mizerne) – niżej piosenka z ’80, albo ’81 roku, ze zmienionym trochę tekstem

mi wlazła do głowy i nucę pod nosem od wczoraj – a Wy co sądzicie?