gdzie ten eden?

na początku był chaos

i chwileczkę potrwało

zanim się wszystko jako tako

wreszcie poukładało

góra stanęła nad dołem

lewo na lewo od prawa

ocean się wodą wypełnił

no i powstała Warszawa

…tu może lekko przegiąłem

połknąłem epok kilka

jakbym miał geoapetyt

tygrysa, lwa, albo i wilka…

więc zanim jeszcze stolice

i inne powstały miasta

na ziemi się był pojawił

imć Adam (że protoplasta)

i mieszkał był sobie ze żoną

i biegał po chaszczach na goło

w ogrodzie co raj się nazywał

i bardzo im było wesoło

historia jasna jak słońce

prosta jak kijek i śliczna

szczegółów ma tyle co trzeba

wzorowo metaforyczna

wszystko właściwie się zgadza

i szkopuł jest tylko jeden

Pan pognał Ewę z Adamem

ale gdzie zapodział się eden?

ktoś wieści miał o edenie

lub – jeśli wolicie – o raju?

czy go pod Tokio wyniosło

czy w okolice Bombaju?

raju, z tego co słyszę

bez przerwy wielu szuka

gdyby go kto odnalazł

niech pisze na fejsbóka ;)

zachwycenie

słuchałem któregoś dnia „Urywków z rozrywki” w Trójce i wpadła mi w ucho „Kolęda w stylu country and western” w wykonaniu Olka Grotowskiego

polazłem do jutuby, żeby posłuchać raz jeszcze i utknąłem na dłużej w plejlistach ;)

dla tych co lubią i dla tych co nie słyszeli jeszcze perełki pióra Andrzeja Waligórskiego o młodej polonistce linka w okienku

zadziadka

w głowie mi siedzi taka zagadka:

czym się dziateczki różnią od dziadka?

gdzie się ukrywa ta zasadnicza

i podstawowa, główna różnica?

czy w de utknęła (znaczy, w de brzuszku?)

w elastyczności narządu ruszku?

w zmarszczkach na czole? kolorze włosów?

w liczbie zjedzonych porcji bigosu?

może w nadziei, wierze, miłości?

albo stosunku do okrągłości?

jaka rzecz jedna dziadka odróżnia?

siedzę i dumam, lecz we łbie próżnia

jako, że idzie prędko ku nocy

wołam niniejszym, głośno: pomocy

jeśli odpowiedź zna ktoś przypadkiem

niech się podzieli, choćby ukradkiem

rzampańska zabawa

kto żur żarł w Żarach

żuł na Żuławach

rzucał żabami

lub żagle stawiał

kto żył jak żebrak

rzadko żartował

gasił pożary

żukiem żonglował

każdy i każda

w tej właśnie chwili

rok stary żegna

tak właśnie, mili :)

 

nie żałujmy Starego

życzmy sobie, żeby Nowy był jeszcze lepszy!

lecę otwierać rzampana ;)

wolny

zwolnij bracie na zakręcie

zwalniam pana, proszę pana

hokejowe uwolnienie

chata wolna aż do rana

wolny rzut (chociaż pośredni)

wolni strzelec i najmita

nie do końca wolny wybór

wolny chłop, wolna kobita

rynek wolny, pociąg, miejsce

rym frywolny, ciut swawoli

wolna droga, oczywista

mimo, że po paraboli

znaki

zgaś światło jednym ruchem

lekkim, jeżeli łaska

jak powiew wiatru wiosną

ten, co mi czoło głaskał

ścisz głosy nagle, lecz miękko

bez zgrzytu, chrzęstu i trzasku

pieśni i tuszu orkiestry

gwizdów oraz oklasków

i dotyk weź i zapachy

zapakuj je wszystkie we smaki

i niech się stanie co trzeba…

…wcześniej dasz jakieś znaki?